Ostatnie miesiące w moim życiu obfitują w bardzo poważne zmiany. Wiele się dzieje i właściwie nie brakuje mi tematów do roztrząsania, jednak „wewnętrznie” przechodzę sezon ogórkowo-plażowy. Kompletnie wyłączyłam się z internetowego życia i skupiłam się na innych formach spędzania czasu. Przez okres „blogowej ciszy” zaliczyłam trylogię Remigiusza Mroza z Joanną Chyłką i Zordonem na czele, przeżyłam ogromne rozczarowanie związane z najnowszą książką Tess Gerritsen, pokochałam Anię Wyszkoni i jej płytę pt.: „Życie jest w porządku”, odkryłam twórczość Witka Muzyka Ulicy, dużo słuchałam Pawbeats Orchestra. Ponadto pierwszy raz byłam na Męskim Graniu, po którym, nawiasem mówiąc, spodziewałam się czegoś lepszego.

na bloga sierpień (3)Odwiedziłam również naszych sąsiadów i ostrawskie zoo – ogromne i zadbane, jednak „czeskie” zwierzaki są wyjątkowo aspołeczne i w wielu przypadkach podziwiałam puste klatki.

na bloga sierpień (1)na bloga sierpień (7)na bloga sierpień (8)Jeśli chodzi o nowe, letnie smaki, to mogłabym stołować się tylko w miejscu, które nazywa się Bulwa Nać i mieści się w Sosnowcu przy ulicy Targowej – serwują tam dużego pieczonego ziemniaka z serem i masłem, a do tego dobiera się farsze. Próbowałam różnych, jednak moim numerem jeden jest gzik – twaróg ze szczypiorkiem i rzodkiewką. Całość można posypać prażonym słonecznikiem. Brzmi banalnie, a smakuje rewelacyjnie!

W ten weekend planuję świętować okrągłe urodziny mojego miasta, a ostatnią niedzielę sierpnia spędzę w Filharmonii Śląskiej na koncercie muzyki Ennio Morricone. Czuję w kościach, że będzie to cudowne przeżycie, muszę tylko na tę okazję zaopatrzyć się w szpilki.

Co jeszcze? Na pewno powoli przygotowuję się do jesieni i już teraz kupiłam bilety na większość imprez, które odbędą się w październiku i listopadzie w ramach Festiwalu Zagłębiewood. Zdecydowałam się w ciemno na wszystkie spektakle, czyli: „Matka Polka Terrorystka”, „Di Viv i Rose”, „Klan wdów” oraz „Sex, prochy i rock&roll”. Nie odpuszczę także koncertów: Korteza, Ani Dąbrowskiej oraz Smolika i Keva Foxa.

Mam nadzieję, że co nieco wyjaśniłam na temat mojej blogowej nieobecności. Wierzę, że znajdą się osoby, które dalej tu zaglądają, niezrażone częstotliwością publikowania postów.

na bloga sierpień (6)