20 lat temu w tej kamienicy na pierwszym piętrze mieszkała moja ciotka. Pamiętam, że samo wejście do niej na górę było arcytrudnym przeżyciem. Schody i poręcze prowadzące do jej mieszkania trzymały się na słowo honoru. Ciotka miała dwa ogromne pokoje z bardzo wysokimi sufitami. Czasami zdarzało się, że zostawałam u niej na noc i wtedy (zawsze!) musiałam spać w czapce. Zima, nie zima, a ja w jakimś śmiesznym berecie. W łazience nie było wanny (tym bardziej prysznica), więc ciotka grzała mi wodę i myłam się w misce. Latem siedziałyśmy na balkonie, z którego był widok na patio i gołębnik pana Antka.

cafe kamienica (2)

Dzisiaj kamienica już się nie sypie. Jest po remoncie i wygląda naprawdę dobrze. W piątek otwarto na parterze kawiarnię Cafe Kamienica. Już pierwszego dnia wybrałam się, by sprawdzić, czy jest to miejsce z klimatem i czy będę przychodzić tu… tak jak do ciotki.

Bez wcześniejszej rezerwacji udało się zająć stolik. Piotr zamówił małą kawę Americano, a ja czekoladę. Zanim doczekaliśmy się swoich napoi, mieliśmy czas na obserwację.

W Cafe Kamienicy jeszcze pachnie nowością. Wszystko zrobione jest z wyczuciem i smakiem. Na ścianach wiszą fotografie starej Dąbrowy. Na półce przy oknie jest biblioteczka: kilka książek i aktualne pisma kobiece. Oczywiście nie bylibyśmy sobą, gdybyśmy nie dostrzegli jakichś „baboli”. W menu opis „małe, klasyczne, włoskie” powinienem być przy espresso, a nie czekoladzie. Szkoda, bo to świeżo wydrukowana karta. Miałam również nadzieję, że menu obejdzie się bez zapożyczeń, bo przecież ciotka zrobiłaby dla mnie koktajl, a nie jakieś smoothie.

cafe kamienica (1)

W dniu otwarcia gospodarze dla pierwszych 100 klientek przygotowali kruche babeczki z owocami. Miałam nosa, bo załapałam się akurat na ostatnią sztukę! Mmm… ale to było dobre!

Piotr swoją kawą był zachwycony, wypił ją z przyjemnością. Gorąca czekolada podana w dużym kubku była naprawdę smaczna. Odrobinę jej brakowało do czekolady, którą serwują np. w Wedlu, ale w okolicy nie piłam lepszej. Uważam, że ceny są bardzo uczciwe. Za dwa gorące napoje zapłaciliśmy 15 złotych.

W karcie są także różniste kanapki, sałatki, wina i ciasta. Jest w czym wybierać, na pewno tam wrócę!

cafe kamienica (5)

 cafe kamienica (3)